To wszystko na dziś! Dziękujemy, że byliście z nami! Log In. Rolnicy - Tak się żyje u nas na wsi · May 20, 2021 · To wszystko na dziś! 📢 Ewa Kryza z "Rolnik szuka żony" na zdjęciach sprzed lat. Piękna 30-latka jest nie do poznania![28.11.2023] Ewa Kryza to jedna z gwiazd 10. edycji programu "Rolnik szuka żony". Piękna 30 Na Wspólnej odc. 3712. Serial obyczajowy Ziębowie wraz z Kopciową i Zbyszkiem przyjeżdżają do pensjonatu Hofferów. Przyjaciele idą do lasu na spacer. Pies sąsiadki Hofferów zostaje postrzelony. Doktor Nalepa zajmuje się młodym pływakiem. 613 views, 17 likes, 1 loves, 1 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Rolnicy - Tak się żyje u nas na wsi: Do tego posta może być tylko jeden opis: smacznego! I tak się żyje u nas na wsi! Gdy ona wychodzi, okazuje się, że chłopak się na tym nie zna. Prosi o pomoc ojca. 20:15. TVN. Rolnicy - tak się żyje u nas na wsi - Odcinek 102 (Sezon 7) Tak się żyje u nas na wsi" emitowanego na antenie telewizji Polsat Play pokazali, jak osły mogą pomóc w odzyskaniu równowagi emocjonalnej. Zwierzęta te idealnie nadają się do działań terapeutycznych. Zobacz film Bohaterowie programu "Rolnicy. Tak się żyje u nas na wsi" wpadli na niecodzienny sposób. To jest dokładnie tak jak u nas, „miastowych”. Ten program odczarowuje też nasze wyobrażenie o tym jak się żyje na wsi, która ciągle wielu osobom kojarzy się wyłącznie z tKXGm. 4 kwietnia wystartuje wiosenna ramówka Polsat Play. Wiosną widzowie tej stacji telewizyjnej będą mogli oglądać premierowe odcinki programów i seriali dokumentalnych „Chłopaki do wzięcia”, „Łowca pedofilów”, „Drwale i inne opowieści Bieszczadu” czy „Rolnicy- tak się żyje u nas na wsi”. Dodatkowo stacja wyemituje serial dokumentalny skupiający się na codziennym życiu młodych Polaków „Generacja Z”. „Generacja Z” to serial dokumentalny pokazujący współczesną młodzież. Bohaterowie pochodzą z różnych środowisk, mają różne zainteresowania i poglądy na życie. Barwni, wrażliwi, pełni pasji, determinacji i marzeń. Są przedstawicielami generacji Z – pierwszego pokolenia, które wyrosło w pełni scyfryzowanym społeczeństwie. Jak spędzają wolny czas, jak się bawią, jak odbierają otaczający ich świat? Fascynujący świat młodych ludzi, dla których nie ma rzeczy niemożliwych, którzy mają odwagę, aby mówić głośno o tym, co czują i sięgać po swoje marzenia. Premiera: 25 marca, godz. Post Views: 78 Tydzień - wydanie specjalne Studyjny program, w którym na rolnictwo, gospodarkę i problematykę społeczną rozpatruje się przez pryzmat polityki. Program porusza aktualne tematy związane głównie ze wsią. "Płaczki", krzyknął do protestujących w Bydgoszczy rolników starszy mężczyzna. Ci odpowiedzieli, że nie pracują tylko na siebie, bo zapewniają żywność, co szczególnie podkreślano na początki pandemii - bezpieczeństwo żywnościowe Polski. A ustawa - tzw. piątka dla zwierząt - nie dotknie tylko rolników. Mieszkańcy miast nie mają okazji dowiedzieć się, o co chodzi rolniczych strajkach. Producenci rolni ubolewają, że ogólnopolskie media niewiele mówią o proteście i jego powodach. Ale chcą to zmieniać za pośrednictwem mediów społecznościowych, jak wcześniej np. Grzegorz Bardowski, a teraz Mikołaj Kominek z województwa mazowieckiego. Tłumaczy, dlaczego rolnicy czują się zmuszeni protestować. Zamieszczamy w całości przekaz mieszkańca Mazowsza. Między kolejnymi fragmentami przesłania, które zamieścił na Facebooku, relacje i stanowiska innych w sprawie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt."Słuchajcie moi drodzy, to co się dzieje aktualnie w Sejmie, zmusiło nas do tego, żebyśmy wyruszyli traktorami na ulicę, przysparzając pewnie wam trochę kłopotów, dlatego bardzo serdecznie bardzo przeprosić. Ale prosiłbym was też o wyrozumiałość", zaczyna swój przekaz Mikołaj Kominek. To też może Cię zainteresowaćGrzegorz Puda o piątce dla zwierząt: Moje stanowisko jest niezmienne"Wierzcie, że my nie wyjechaliśmy na drogi, tylko dlatego, że nam się nudzi albo mamy taki kaprys. Wyjechaliśmy dlatego, że chcemy zwrócić uwagę polityków na to, co wyprawiają i zwrócić też uwagę waszą, bo podejrzewam, że większość z was nie wie, o co chodzi w tej ustawie, którą tak bardzo szybko chcą przepchnąć w sejmie".Rolnicy nie zgadzają się na naloty niekompetentnych "obrońców zwierząt"Stwierdza, że w mediach o protestach rolników i ich powodach nie mówi się. "Niby skąd macie się o tym dowiedzieć, skoro mediach jest o tym cisza. Dlatego, żeby łatwiej wam było to zrozumieć, to spróbuję zobrazować na moim przykładzie. Ja w oborze spędzam jakiś 4-6, czasami nawet i 8 godzin dziennie jak potrzeba, żeby należycie zająć się swoimi zwierzętami. Jeśli coś jest nie tak, dzwonię do weterynarza, po profesjonalistę, bo byle komu swoich zwierząt też bym nie oddał. Więc ja się grzecznie pytam, jaki prawem, człowiek, który swojego kota widzi jakieś pół godziny dziennie, może trochę więcej, pozwala wtargnąć na moje podwórko ludziom po 15-minutowym przeszkoleniu, którzy nie mają zielonego pojęcia o hodowli zwierząt do tego, żeby oceniali dobrostan w moim gospodarstwie i decydowali czy te krowy będą dalej moje czy jednak i je zabiorą? Jakim prawem?" - pyta w nagraniu. Nie podważa konieczności karania tych, którzy zwierzęta traktują niewłaściwie. "Ja sobie zdaję sprawę z tego, że są osoby, które nienależycie zajmują się swoimi zwierzętami i takie rzeczy trzeba potępiać, takie rzeczy trzeba karać. Ale od tego jest powiatowy lekarz weterynarii, ktoś po bardzo ciężkich 5-letnich studiach weterynaryjnych, z olbrzymim zapasem specjalistycznej wiedzy. A nie dwudziestoparoletni człowiek po hotelarstwie, który krowę widział chyba raz na zdjęciu i w ogóle nie wie, jak się żyje na wsi. Skąd on ma to wiedzieć?" Rolnicy proszą o zrozumienie i wyrozumiałość"Są różnego rodzaju instytucje charytatywne, jakieś oazy dla zwierząt, które mają w nosie to, co się dzieje ze zwierzętami. Jednego dnia przychodzą na podwórko do gospodarza, zabierają mu cały jego inwentarz, a na drugi dzień te zwierzęta trafiają do ubojni na rzeź. I niech się wtedy nie pyta, czy ta krowa była cielna, czy nie. Jak myślicie, oddawania na rzeź krowy, która w swoim łonie nosi drugie życie, jest humanitarne? No chyba nie bardzo. Dlatego bardzo was proszę o wyrozumiałość, bo dzisiaj my, a jutro wy możecie strajkować. Nie wiadomo, jaka kolejną idiotyczną ustawę na zaserwują. Dzisiaj my potrzebujemy waszego zrozumienia, a jutro wy możecie go potrzebować od nas. I na pewno je dostaniecie, gwarantuję" - kończy Mikołaj Kominek. Zapis relacji z protestów w Kujawsko-Pomorskiem rolników w regionie. Manifestacje, utrudnienia i... obornik dla posłów Protest rolników w Bydgoszczy. Nie chcą tzw. piątki dla zwie... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera przewiń w lewo Zobacz film Wiosenna zieleń na Podlasiu nabiera coraz większej intensywności, co widać także w Kujbiedach, gdzie gospodarstwo prowadzi Marcin Borys. W przygotowaniu zagród dla cielaków synowi pomaga pani Agata. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Zobacz film W Wełnicy, w zachodniopomorskiem pszczoły hoduje rodzina Fujarskich. Krzysztof miłość do pożytecznych owadów przekazał synowi, Grzegorzowi. Opiekunowie pasiek uważnie zaglądają do uli. Już na tej podstawie potrafią ocenić, czy rok będzie miał dla nich słodki smak. Zobacz film W oborach w Drawnie, w województwie zachodniopomorskim wyrasta spora grupka cielaków. Najczęściej zajmuje się nimi Agata, a dzisiaj pomaga jej teść. Zobacz film W Wełnicy, pod Czaplinkiem w województwie zachodnio-pomorskim zakwitły kwiaty pierwszych drzew. To czas szczególny, zwłaszcza dla pszczelarzy, którymi są ojciec i syn: Krzysztof i Grzegorz Fujarscy. Zobacz film Na Górnym Śląsku wiosna coraz bliżej, a więc także w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie właścicielem gospodarstwa jest Ludwik Kania. Na co dzień prowadzi je z wnukiem Marcinem, któremu często towarzyszy dziewczyna Agata Wowra. Tym razem rolnicy muszą pozbyć się uschniętego drzewa, co staje się pretekstem do kultywowania śląskiego języka. Zobacz film Na Podlasiu tylko czekać, aż wybuchnie wiosna. Bracia Suchoccy myślami są już przy wysiewie, ale najpierw muszą się do tego dobrze przygotować. Zobacz film Choć wiosna w tym roku wydaje się nieśmiała, to jednak widać powoli jej pierwsze zapowiedzi. Także rolnicy muszą myśleć, co później wyrośnie na polach. Bracia Buchajczykowie rozpoczynają wysiew, a towarzyszą im dzieci. Rolnicy napotykają jednak na poważny problem, a tata braci ma na ten temat swoją teorię. Zobacz film Na Mazowszu mieszkają siostry Celina Szymańska i Maria Osica. Panie znane są w okolicy z tego, że kultywują lokalne tradycje. Dziś bliźniaczki zabrały się za pieczenie chleba. Zobacz film W Kujawsko-Pomorskiem, w powiecie żnińskim leży Wenecja. Hodowlę ptaków ozdobnych prowadzą tu państwo Smoterowie, których namówił do tego ich syn. Zobacz film W marcu, gdy stopniał śnieg, w wielu miejscach zrobiło się buro. Tym bardziej czeka się tam na wiosnę, jak choćby w Wólce Ratowieckiej na Podlasiu. Konie hoduje tam Leszek Horosz, któremu często pomaga córka. Zobacz film W Wenecji w powiecie żnińskim, w województwie Kujawsko-Pomorskim, drób ozdobny hodują państwo Smoterowie. Z tym, że nie tylko drób - w jednej z ich wolier mieszka piękny puchacz afrykański - Lolek. Zobacz film W Wólce Ratowieckiej na Podlasiu gospodarzem jest Leszek Horosz. Dziś z córkami będą naprawiać wiatę, pod którą chronią się między innymi byki. Zobacz film Na Podlasiu śnieg. W Dobrzyniówce cisza i spokój, a w domach nadrabianie zaległości. Nie wszystko idzie jednak tak, jak powinno, a na nieoczekiwane kłopoty jedynym lekarstwem jest sąsiedzka pomoc. Zobacz film Pięknie zaśnieżona Wenecja, choć nie nad Adriatykiem, a w Powiecie Żnińskim. Hodowlą kur ozdobnych zajmuje się tu rodzina Smoterów. "Potomkowie dinozaurów", jak mówi o swoich zwierzętach gospodyni, uwielbiają pieszczoty i nie zachowują się jak zwyczajne kury. Zobacz film W Kujbiedach do zajmującej się cielakami żony dołącza pan Marcin. Przed małżeństwem ważny dzień, a w podjęciu ostatecznej decyzji gospodarzowi będzie musiała "pomóc" mama. Zobacz film Nieco na północ od Białegostoku, w Wólce Ratowieckiej, na polach pozostały do zebrania dynie. Wyprawę po nie organizuje Leszek Horosz, a w zbiorach pomagają mu córki i wnuczęta. Zobacz film W małopolskiej Szarkówce myśli się o zimie. Gmina Charsznica słynie z kiszonej kapusty, kupowanej i cenionej jak Polska długa i szeroka. Mówi się, że szewc bez butów chodzi, ale to powiedzenie nie dotyczy państwa Micyków, którzy nie zapominają zakisić kapusty dla siebie. Zobacz film Wokół jezior jesień. Dni są coraz krótsze, a niebo częściej zasnute chmurami. Powoli kończy się kolejny, długi sezon najróżniejszych gospodarskich prac. Pora myśleć o zimie, do czego rodzinie daje sygnał senior rodu, Bogdan Buchajczyk. Zobacz film W Wólce Ratowieckiej na Podlasiu gospodarzem jest Leszek Horosz. W tym roku nieco więcej czasu niż zwykle spędzają u niego wnuczki, co dla dziadka jest okazją by pokazywać im wieś, a zwłaszcza jej tradycyjne, zapominane dziś oblicze. Zobacz film W Lebiedzinie, w nadbiebrzańskiej gminie Sztabin mieszkają państwo Decowie. Podlasie słynie nie tylko z ciekawej kultury, wspaniałej przyrody, mleka, masła, serów, ale także z wyjątkowej kuchni. Gospodynie z Lebiedzina pracują dzisiaj nad sękaczem. Zobacz film W Wólce Ratowieckiej na Podlasiu gospodarzem jest Leszek Horosz, który hoduje między innymi konie. W wakacje częściej niż zwykle dziadka odwiedzają wnuczki - Zuzia i Oliwia. Zobacz film W Szarkówce, pod małopolską Charsznicą, gdzie gospodarzem jest Damian Micek, sytuacja awaryjna. Ponieważ zepsuł się kombajn marchew trzeba zebrać ręcznie, by następnego dnia móc ją wysłać do klienta. Zobacz film Jednym ze skarbów Mazowsza są jabłka, które uprawia się także w Bronisławce, w powiecie żyrardowskim, w gminie Mszczonów. Jednym z zapalonych sadowników jest tu Krzysztof Czarnecki, w dodatku z dziada, pradziada. Zobacz film W Drawnie, w województwie zachodniopomorskim duże gospodarstwo prowadzi rodzina Buchajczyków. Licznych panów wspierają w codziennej pracy ich panie - Małgorzata oraz jej synowe. Zobacz film W Dobrzyniówce na Podlasiu pola uprawia Grzegorz Sawicki. Po żniwach zebrane ziarno trafiło już do stodoły, co nie znaczy, że można przestać o nim myśleć. Zobacz film Na Kociewiu, w Bochlinie Szlacheckim gospodarzami są Arkadiusz Pstrąg i Sara Valentini-Pstrąg. Z małżeństwem mieszka tata kobiety, Totti. Zobacz film W otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, we wsi Lebiedzin w podlaskiej gminie Sztabin gospodarzą państwo Ewa i Sławomir Decowie, którzy hodują między innymi krowy. Ich pastwiska graniczą z włościami sąsiadów, co postanowiła wykorzystać jedna z jałówek. Zobacz film W Orzeszkowie pod Hajnówką, w województwie Podlaskim gospodarzą państwo Halina i Jan Mikołajukowie, którym często pomaga syn Mateusz. Gospodarze mają kilka krów i cieląt, te zaś całe dnie spędzają na pastwisku. przewiń w prawo Bohaterowie programu "Rolnicy. Tak się żyje u nas na wsi" emitowanego na antenie telewizji Polsat Play pokazali, jak osły mogą pomóc w odzyskaniu równowagi emocjonalnej. Zwierzęta te idealnie nadają się do działań terapeutycznych. Dodano: Środa, 24 lutego 2021 (22:43) Źródło: Polsat Play Prezydent uczestniczy w uroczystości z okazji obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Przypomniał, że Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej "został ustanowiony na 12 lipca, na dzień, w którym doszło do straszliwego męczeństwa mieszkańców świętokrzyskiej wsi Michniów". "Wsi, w której w zeszłym roku odsłoniliśmy piękne Muzeum Martyrologii Wsi Polskich. Piękne muzeum, które zebrało już mnóstwo nagród za swoją niezwykłą jakość artystyczną" - dodał prezydent. Dzień Pamięci Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Kilkaset naszych wsi zostało przez Niemców wymordowanych i spalonych. Dziś Prezydent @AndrzejDuda złoży wizytę we wsi Sochy na Zamojszczyźnie, której mieszkańców Niemcy zamordowali, a wieś spalili w 1943 roku. — PL1918 (@PL1918) July 12, 2022 Jak mówił, "jedna z małych wtedy mieszkanek wsi Sochy, pani Teresa Ferenc, która przeżyła tamten dramatyczny dzień i dramatyczny czas, która straciła najbliższych, rodziców, zamordowanych na jej oczach, uratowała swoje rodzeństwo, napisała potem wiersz, o tym dramatycznym wydarzeniu, które tak przeniknęło jej dusze, że nie była w stanie przejść nad nim do porządku dziennego swojego życia już nigdy" - zaznaczył prezydent. "Napisała o 1 czerwca 1943 r., jako dniu, w którym na skraju zwierzynieckich lasów rozstrzelano jej wieś. Wspomniała o swoich Sochach, że te Sochy, to jak we Francji Oradour, jak w Czechach Lidice. Znane w wielu miejscach na świecie miejscowości, które tam, daleko poza granicami Polski, we Francji, w Czechach zostały spacyfikowane w czasie II wojny światowej, gdzie wymordowano mieszkańców. Wszędzie znane, a przecież tak niewielu ludzi słyszało o Sochach, a przecież w sumie tak niewielu ludzi słyszało o Michniowie, a przecież w sumie też tak niewielu ludzi na świecie słyszało o prawie tysiącu polskich wsi, które zostały spacyfikowane przez Niemców w czasie II wojny światowej, których mieszkańców pomordowano, którzy za swój patriotyzm, swoje bohaterstwo, za swoją służbę dla Rzeczypospolitej i dla drugiego człowieka, dla swojej rodziny, za pracę na roli, za odwagę zapłacili cenę najwyższą, cenę życia" - zwrócił uwagę Duda. Wartość ludzi polskiej wsi Prezydent podkreślał, "niezwykłą wartość, jaką niesie w sobie polska wieś i ludzie polskiej wsi". "Polski chłop, polski rolnik, który własnymi rękami dotyka ziemi po to, żeby dała ona plony, ale to są także i właśnie ci, o których w naszej historii wielokrotnie mówiliśmy: żywią i bronią. Bo wtedy, kiedy trzeba było stawać w obronie ojczyzny i wtedy, zwłaszcza w tym XX wieku, kiedy było naprawdę poważnie, to nie dało się obronić Polski, bez polskiej wsi. To nie dało się skutecznie walczyć bez polskiej wsi, nie dało się skutecznie walczyć bez tych rąk mężczyzn, chłopców i kobiet, którzy na co dzień właśnie, dotykając tej ziemi, zbierając z niej plony, gdy trzeba było umieli chwycić za karabin i walczyć" - przypomniał prezydent. Wskazał, że to oni "stanowili trzon polskiej armii podziemnej, Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, oddziałów partyzanckich we wszystkich ich rodzajach". "Nie byłoby tej prawdziwej walki podziemnej, skutecznej, której bał się okupant, gdyby nie oni" - zaznaczył. 12 lipca obchodzony jest Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Został ustanowiony w rocznicę pacyfikacji wioski Michniów (Świętokrzyskie) przez okupanta niemieckiego, której dokonano w dniach 12 i 13 lipca 1943 roku. Źródło: PAP,

rolnicy tak się żyje u nas na wsi bohaterowie