Wprowadził się do Sylwii Gliwy po pół roku znajomości, był przekonany o swojej miłości do aktorki. Niedługo po rozstaniu z Sylwią, chłopak był widywany publicznie z
Po prostu trwasz, bo musisz nakarmić dzieci, ubrać je, wychować, zawieźć na terapię i to, co zwykle robiłaś we dwójkę, nagle musisz robić sama, a nie masz pojęcia, jak ta druga osoba sobie z tym radziła, jak załatwiała, żebyś ty miała spokojną głowę. Takie zamrożenie trwało ponad pół roku. Trwałam.
Ile czasu można kochać po rozstaniu? - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Byłam jak w amoku, spaliłam pół domu! Sąsiedzi wezwali straż pożarną , bo z wściekłości podpaliłam wszystkie jego rzeczy. Po rozstaniu Doda przeżyła kryzys i chciała nawet
Magda Mołek wspomina trudy macierzyństwa: "Po pół roku niespania wstałam po raz piętnasty w nocy zrobić mleko, a Z NOSA KAPAŁA MI KREW" 505 Podziel się:
Zmarła w 2017 roku Alina Janowska, niezapomniana Irena Kamińska z „Wojny domowej” i Eleonora Gabriel ze „Złotopolskich”, przez pół wieku szła przez życie u boku Wojciecha Zabłockiego - architekta i szermierza, który trzykrotnie reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich. Nazywała go mężczyzną swojego życia
Tłumaczenie hasła "pół roku" na angielski. Przymiotnik. six months half a year half year half-year. half of the year. six-month. 6 months 1/2 years half the year. Pokaż więcej. Ostatnie pół roku spędziła przy mężu umierającym na niewydolność serca. She spent the last six months caring for her husband who's dying of heart failure.
suXGn0n. Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski wezmą rozwód pod koniec lipca. Rozprawa sądowa ostatecznie zakończy ich krótkie małżeństwo. Według nowych doniesień para podczas rozprawy nie spotka się nawet twarzą w twarz! Do rozprawy rozwodowej może dojść przez platformę Teams. Martyna Wojciechowska i Przemysław Kossakowski zostali parą w 2018 r. Niedługo po tym, bo już rok później doszło do zaręczyn. Związek kwitł i rozwijał się bardzo szybko, zakochani wzięli ślub w październiku 2020 roku, jednak zaledwie 3 miesiące po tym doszło do rozstania. Para nie zdradziła jego przyczyn, choć z wypowiedzi można było wywnioskować, że do rozstania doszło z winy Przemka Kossakowskiego. Fani długo spekulowali, dlaczego przez tyle czasu nie doszło do rozprawy sądowej i liczyli na to, że para da sobie jeszcze jedną szansę. Nikt nie spodziewał się jednak, że rozwód będzie wyglądał w taki sposób! Nowe doniesienia o rozwodzie Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego Byli partnerzy ponownie szokują swoich fanów. Do tej pory niektórzy nie pogodzili się z tym, że Martyna i Przemek rozstali się zaledwie 3 miesiące po ślubie. Wielu z nich liczyło na to, że chcą oni dać sobie drugą szansę, dlatego przez tyle czasu wstrzymują się z rozwodem. Teraz jednak okazało się, że rozprawa odbędzie się za niecałe 3 tygodnie, a para nawet nie stanie ze sobą twarzą w twarz. Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski wezmą rozwód jeszcze w tym miesiącu. Według odniesień serwisu "Fakt" rozprawa odbędzie się już 26 lipca. Nie będzie to jednak tradycyjny rozwód, a jego założenia mogą niektórych zaskoczyć. Zdecydowali się na rozwód zdalny, który może trwać jedynie 15 minut. Co to dokładnie oznacza i jak będzie wyglądać taka rozprawa? Martyny Wojciechowska i Przemek Kossakowski rozwiodą się zdalnie Adwokat Agnieszka Dębowska-Szymańska opowiedziała na łamach "Faktu", jak dokładnie może wyglądać taka rozprawa: Dzięki przepisom covidowym, wciąż obowiązującym, sądy dopuściły możliwość rozpraw online, czyli zdalnych. Każdy z uczestników rozprawy dostaje odpowiedni link do platformy, w przypadku sądu okręgowego w Warszawie zazwyczaj jest to platforma Teams - dodaje. Wynika z tego, że byli partnerzy najprawdopodobniej rozstaną się przez platformę internetową Teams. Jak widać, w tych czasach Teams służy nie tylko do zajęć online, czy spotkań biznesowych, ale również rozwodów! Okazuje się, że w ostatnim czasie w ten sposób odbywa się większość rozpraw rozwodowych. Ma to kilka plusów - rozprawa trwa krócej, są szybsze terminy, a sam rozwód może być łatwiejszy emocjonalnie dla obu stron. W ten sposób możemy przebywać w dowolnym miejscu w Polsce i być na rozprawie. Martyna i Przemek nie mają małoletnich dzieci i jeśli się dogadali, mogą rozwieść się na jednej rozprawie. Dzięki rozprawom online terminy rozpraw są szybsze. Chodzi przede wszystkim o warunki lokalowe, jakimi dysponują sady. Stacjonarnie odbywa się mniej rozpraw niż może online - opisuje prawniczka. Jesteście zaskoczeni formą rozwodu Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego czy uważacie, że to dobre rozwiązanie? East News/Artur Zawadzki/REPORTER
Pierwsze miesiące po rozstaniu chodziłam jak zamrożona. Nie czułam smutku, żalu, bólu, byłam w trybie przetrwania i tylko na to było mnie stać. Zostałam w sumie z dnia na dzień pozbawiona oparcia, miłości, opieki, pomocy i nie w głowie mi było rozpamiętywanie i przepłakiwanie dni. To okazało się moim największym problemem. W trybie przetrwania nie ma czasu na płacz, na skupianie się na emocjach, na przepracowanie tego, co się stało. Po prostu trwasz, bo musisz nakarmić dzieci, ubrać je, wychować, zawieźć na terapię i to, co zwykle robiłaś we dwójkę, nagle musisz robić sama, a nie masz pojęcia, jak ta druga osoba sobie z tym radziła, jak załatwiała, żebyś ty miała spokojną głowę. Takie zamrożenie trwało ponad pół roku. Trwałam. I nie analizowałam, nie przetwarzałam, uczyłam się, jak stawać na nogi samodzielnie. Czułam za to często złość, wściekłość, niesamowite wkurwienie, że to i tamto i owamto znowu muszę sama, znowu nikt nie pomoże, znowu muszę zebrać siły, zorganizować chłopców albo opiekę nad chłopcami, albo zapłacić komuś, z czego do chuja, żeby zrobił to za mnie. Czułam złość na te wszystkie "dobre" koleżanki, które obiecywały tłumnie mnie wspierać, a z których tylko jedna raz przyjechała posiedzieć godzinę. Zbierałam siły, żeby trwać, a potem odsypiałam to w liczbie nienormalnej, po 12-14-15 godzin. A w przerwach rysował się schemat książeczki dla dzieci, o tym, gdy mama śpi. Bo liczba godzin, w czasie których rozmawiałam z synami o sytuacji przekroczyła trzykrotnie liczbę godzin mojej osobistej terapii. Nie płakałam. Nie mogłam płakać. Zamiast płakać, spałam. I dopiero na terapii właśnie zrozumiałam, gdzie popełniłam błąd. Że oprócz spania powinnam robić coś jeszcze. Bo ten dłuższy wstęp nie jest po to, żeby się nade mną użalać, tylko po to, żeby uwypuklić, jak przespałam ten najważniejszy po rozstaniu/stracie moment. I jak bardzo ten moment jest ważny. I jak trudno jest go czasem zorganizować, a jednocześnie, jak bardzo jest to potrzebne. I przespałam go ja. Autorka wpisu sprzed lat "Twoje dziecko może płakać". Moment płaczu, żalu, bólu i z Bridget JonesGotye Somebody that I used to knowMiley Cyrus Slide awayABBA The winners takes it allYeah Yeah Yeahs RunawayHey ListSinéad O'Connor Nothing Compares 2UMikromusic Takiego ChłopakaThe Dumplings Ach nie mnie jednejAurora TeardropSylwia Grzeszczak Tamta dziewczyna Moment płaczu, żalu, bólu i tęsknoty. Kiedy w końcu na terapii poleciały mi pierwsze łzy, nie przestawałam cieknąć przez tygodnie. Płakałam podczas smarowania chleba masłem, prania brudnych gaci, sprzątania mieszkania, płakałam non stop. A kiedy zaczęło mi to przeszkadzać, ustaliłam sobie godzinę płaczu. Wieczorem, gdy dzieci śpią. Siadałam w łazience, włączałam smutne piosenki i szlochałam na podłodze między brudnym praniem a czystym tak, że jednocześnie mogłam myć łzami podłogę. I ja wiem, jak to brzmi - płakałaś, robiąc dzieciom kanapki? - niemniej płakałam. I pamiętam słowa mojej terapeutki: jak ci się zbierze, to ile będziesz płakać? Godzinę? Dwie? Pół? Człowiek nie może szlochać przez cały dzień, nikt nie ma na to siły. Na początku, faktycznie, liczba przepłakanych chwil liczona była w godzinach. Potem powoli łzy zaczęły usychać. Weszła godzina płaczu dziennie w łazience na odreagowanie. Potem godzina płaczu co kilka dni, raz w tygodniu, raz na 10 dni... I w końcu się wypłakałam. Aktualnie wciąż płaczę. Raz na jakiś czas zamykam się w łazience i wypłakuję to, co mnie boli, słuchając piosenek, które kiedyś mnie otworzyły. Soundtrack z Bridget Jones Żeby nie było tak smutno na samym początku - soundtrack z Bridget Jones, konkretnie z pierwszej części towarzyszy mi od kilkunastu lat. Uwielbiam nie tyle piosenki, co przypomnienie sobie mnie z czasów, gdy pierwszy raz poszłam na Bridget Jones do kina i potem dbałam o pirackie DVD z filmem, który oglądałam na zmianę z Władcą Pierścieni. Wrzucam tę propozycję na początku, ale tak naprawdę zazwyczaj słucham jej na końcu. I często przy nim zasypiam. Gotye Somebody that I used to know Tę piosenkę też bardzo lubię, głównie z powodu skojarzenia jej z byciem nastolatką [ej, wtedy te zerwania były tak bolesne, a takie głupie]. Miley Cyrus Slide away Nie byłam nigdy fanką Miley, wręcz bywało, że uśmiechałam się pod wąsem, gdy ktoś jawnie mówił, że jej słucha/słuchał. Nie wiem, czemu kojarzyła mi się z jakimiś słodko pierdzącymi piosenkami dla smarkul - całe szaleństwo z jej serialem wybuchło, kiedy ja już byłam na innym, bardziej mroczniejszym etapie muzycznym. Ale kiedy usłyszałam Midnight Sky normalnie oszalałam. Na punkcie jej głosu, jej fryzury [chcę taką] i jej piosenek. ABBA The winners takes it all ABBĘ lubi mój tata. Ja nigdy nie byłam fanką, ale większość piosenek znałam plus minus. Nigdy nie analizowałam tekstów, ot tak se nuciłam. Aż mi wpadła mi po rozstaniu w uszy "The winners..." i słuchałam nie tylko ze zrozumieniem tekstu, ale ze zrozumieniem sytuacji mniej więcej. Już potrafię zaśpiewać tę piosenkę bez łez, ale ten pierwszy raz, gdy słuchałam, był kosmiczny dla moich nerwów. Yeah Yeah Yeahs Runaway Całej płyty Yeah Yeah Yeahs słuchałam na drugich studiach, gdy wracałam z nocnej pracy [heh, byłam barmanką i kelnerką jakby co]. Ze wszystkich lat, które spędziłam w Warszawie, te poranki, gdy wracałam z buta [bo nie lubiłam autobusów i chodziłam po kilkanaście kilometrów dziennie nawet po całej nocy biegania po klubie] i słuchałam muzyki, były dla mnie najmilsze i jeśli kiedyś zamieszkam na dłużej w tym mieście, to tylko po to, żeby chodzić po nim nad ranem. Hey List Chyba wiadomo. Sinéad O'Connor Nothing Compares 2U Pamiętam tę piosenkę jeszcze z czasów podstawówki, gdy nie znałam angielskiego, co nie przeszkadzało mi jej śpiewać po swojemu. Wierzyłam wówczas, że tekst jest tak smutny, że na pewno opowiada o matce, która straciła dziecko. Tak bardzo mnie poruszał. Po rozstaniu też zalewałam się przy nim łzami. Mikromusic Takiego Chłopaka Absolutnie nie wiem, o co chodzi, że śpiewałam tę piosenkę kilkadziesiąt razy w łazience i nigdy nie mogłam jej skończyć, bo w tym, dramacie tego, że miałam chłopaka i nie mam, ostatnie wersy śpiewałam, połykając łzy. Rozstania bywają do bani i nie wiadomo, co cię rozłoży 🙂 The Dumplings Ach nie mnie jednej Tak pięknie Osieckiej nie umiem zaśpiewać. Aurora Teardrop Aurorę uwielbiam właśnie od wysłuchania tego wykonania. Nie zliczę, ile godzin przełaziłam po lesie, słuchając Runaway czy skacząc przy Conqueror. Ale to pierwsze moje z nią zetknięcie zapamiętałam najbardziej. Jest taką artystką, że przy jednej jej piosence w zależności od mojej potrzeby mogę być bardziej smutna lub bardziej radosna. Jak to się dzieje, nie wiem. Sylwia Grzeszczak Tamta dziewczyna A jeśli już mówiłam o radości, dość długo słuchałam też Tamtej dziewczyny. I sama się zdziwiłam, że słuchałam, bo Sylwię kojarzyłam z takim polskim popem, za którym nie przepadam totalnie [czemu nie ma już dobrych tekściarzy, do jasnej]. Niemniej ta piosenka leciała zazwyczaj na końcu. Podnosiłam przy niej koronę, ocierałam łzy i wracałam do życia. O dziwo, nie rozpłakiwała mnie ani Adele, ani Lana del Rey, ani żadne tam orły cienie czy Edyty Bartosiewicz [Edyty to ja się za bardzo nasłuchałam i naśpiewałam dawniej]. Zrobiłam sobie taką playlistę i systematycznie się otwierałam na smutek, który trzeba było przepracować, a który wypierałam, bo bałam się, że jak zacznę płakać nad tym, jak mi źle, to nie przestanę nigdy. I się wypłakałam. Powoli, po kolei. Najpierw porządnie, potem czasami, teraz wyłącznie wówczas, gdy naprawdę czuję się źle. Co mówiłam dzieciom, gdy był najgorszy okres żalu? Prawdę. Że jest mi smutno. Że mi źle. Że mi ciężko. Że to nie przez nich, że po prostu potrzebuję wyrzucić z siebie smutek. Tak samo jak oni, kiedy im smutno. Przecież zawsze pozwalałam im płakać. I ja też czasami muszę. Bo to potrzebne, żeby żyć. Żyć dalej. Napiszesz mi, jakie piosenki sprawiają, że chce ci się płakać? Może dołożę je do mojej listy 🙂 A potem kup mój e-book [cena trochę spadła] Udostępnij wpis➡A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ➡Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku Jestem o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej historię znajdziesz TutajAle ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-11-30 18:35:02 Ostatnio edytowany przez Neput (2015-11-30 18:36:52) Neput Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-30 Posty: 5 Temat: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Witam wszystkich. Mam do was 26 lat, moja byla juz dziewczyna 22 lata. Bylismy razem prawie 4 lata. Wspieralismy sie nawzajem itp, ogolnie spoko. Ona jest z bogatej rodziny, nigdy nie musiala sie o nic martwic, pieniadze miala od rodzicoww domu nic jej nie obchodzilo, u mnie bylo wrecz przeciwnie, gdy zaczalem pracowac przez jakis okres utrzymywalem rodzine, teraz juz jest duzo lepsza byla osoba taka troche samotna, nie miala prawdziwych przyjaciol. No i jakos sie poznalismy wkrecilem ja do swojego towarzystwa i bylo ja poznalem jezdzilem straym samochodem za marne 3 tys zl. Wogole jej to nie preszkadzalo. Niestety od kiedy zaczela chodzic na studia. Widzialem ze sie zmienia coraz wieksza uwage kieruje na pieniadze. Niby mowila ze nie potrzebuje pienidzyale caly czas o nich mowila. Zaczela sie ubierac coraz lepiej wydawala coraz wiecej kasy na bizuterie, perfumy i ubrania. No pomyslalem to ja tez troszke zainwestuje w siebie zeby nie bylo ze jestem byle jaki . Po 3 latach zmienilem samochod dalem za niego jakies 15 tys zl. Niestety dziewczyna zamiast cieszyc sie z tego powodu to zaczela mnie krytykowac dlaczego kupilem auto za 15 tys zl. " mogles kupic jakis nowy za 50 tys zl na raty " . Ogolnie byl to dla mnie szok jak mi to powiedziala, bo sama nawet prawa jazdy nie ma i chyba nie wie jakie to obciazenie miesiacu dziewczyna dostala podwyzke w pracy i zarabiala cos kolo 2500 zl. Wtedy zaczela wydawac miesiecznie 2 tys na ubrania itp. Kupowala spodnie za kilka stowek itp. No niestety ja zarabialem 3 tys zl miesiecznie i mialem sporo innych wydatkow i nie moglem sobie pozwolic na takie cos. Pol roku pozniej dziewczyna znalazla jeszcze lepsza prace bo cigle bylo jej malo pieniedzy. I zostawila mnie piszac mi to na FB ( nie wyszlo nam przykro mi)... Zlala mnie jak totalne gowno chociaz pomagalem jej w czym moglem. Chcialem z nia rozmawiac ale nie chciala, nie podala mi nawet powodu w bardzo ciezkim stanie psychicznym po takim rozstatniu, czulem sie upokorzony. Cale szczecie mam sporo przyjaciol i wspaniala rodzine i dzieki nimi wrocilem na wlasciwy tor. Teraz minelo pol roku po rozstaniu jestem singlem i nie chce teraz innej partnerki( nie potrafil bym zaufac nowej osobie chyba ). W tym czasie zrobilem duze posteapy w swoim wygladzie, zmienilem styl na calkiem inny bardziej elegancki. Osiognalem tez kilka sukcesow dzieki ktorym pewnosc siebie wraca Radze sobie w zyciu, jestem skromny odlozylem jakies 70 tys zl na moje pierwsze mieszkanie o ktorych ona nie wiedziala. Chcialem zeby byla to dla niej niespodzianka w przyszlosci...Zapewne byla dziewczyna poznala lepsze zycie, moze i bogatszego faceta ale juz to zaakceptowalem bo jestem widocznie gorszy( biedniejszy). Tak sie sklada ze tydzien temu byla dziewczyna napisala mi na fb ze chciala by sie spotkac i porozmawiac, co jest dla mnie teraz mam do was Co mam wogole myslec o takiej osobie?2) Czy mam sie z nia spotkac czy olać tak jak ona zlała mnie? 2 Odpowiedź przez agusia587 2015-11-30 18:41:35 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Gdybym ja była na Twoim miejscu nie spotkałabym się z Nią. Potraktowała Cię okropnie, chcesz kogoś kto widzi w Tobie pieniądze ? A jeśli np. po powrocie znów trafi się ktoś "lepszy" ? Zresztą zerwała przez fb ! No sorry, ale to trochę dziecinne. Nie miała odwagi Ci tego powiedzieć w twarz ? Jeśli czujesz się dobrze sam, jeśli już jej nie kochasz, po co znów się w to bawić ? Zastanów się dobrze . Wydajesz się być wartościowym i rozsądnym facetem. A wątpię by Ona zmieniła podejście do pieniądza. Pozdrawiam ciepło . By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 3 Odpowiedź przez marcinkot 2015-11-30 18:49:27 marcinkot Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-21 Posty: 323 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaJak dasz radę się spotkać i ją tylko puknąć, potem piszac jej na fb ze wam nie wyszło to zrób tak. A jak się nie wyleczyłeś to nie idź na żadne spotkanie. 4 Odpowiedź przez Neput 2015-11-30 18:54:06 Neput Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-30 Posty: 5 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Ale ja napewno do niej nie wroce, nie chce. Gdybym mial mozliwosc to bym ja skasowal ze swojej glowy. Ale dalej nie moge uwierzyc ze takie cos mi sie przytrafilo, poswiecilem tyle czasu na taka osobe, a mogle to dac innej lepszej... Brakuje mi jej niestety, do konca sie nie potrafila mi tego powiedziec w oczy wedlug niej nie bylo o czym... Tak sie sklada ze bylem jej pierwszym chlopakiemW sumie to wpadlem na troche glupi pomysl, ale nie wiem czy warto sie w takie cos bawic( czy mi to w czyms pomoze) . Ubrac sie bardzo elegancko podjechac do niej pozyczonym autem za 100 tys zl chwile z nia porozmawiac i powiedziec jej ze uklada mi sie w zyciu calkiem niezle, nastepnie odjechac i urwac calkiem kontakt. Jej mina bezcenna... 5 Odpowiedź przez agusia587 2015-11-30 18:56:32 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-11-30 18:59:39) agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Fajna zemsta tylko po co ? A co jeśli tylko sobie zaszkodzisz ? Bardziej Cię weźmie ? Pomyślałeś o bym odpuściła, po prostu się nie kontaktowała, w ogóle. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 6 Odpowiedź przez franz37 2015-11-30 19:05:00 franz37 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-21 Posty: 64 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaNie daj się w nic wmanipulować, zbastuj absolutnie temat bez odpowiedzi dla niej. 7 Odpowiedź przez agusia587 2015-11-30 19:06:59 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Pamiętaj, obojętność zawsze boli bardziej niż jakikolwiek kontakt . By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 8 Odpowiedź przez Neput 2015-11-30 19:09:36 Neput Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-30 Posty: 5 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaCzuje do niej jeszcze zlosc, a ze widze szanse na zemste to mnie kusi. Ale chyba macie racje lepiej olac. Moze kiedys zrozumie jak inny facet ja zostawi w najmniej oczekiwanym momencie. Zablokowac ja na fb jak bedzie mi pisac? czy po prostu olac kompletnie jej wiadomosci? Przypomniala mi o sobie i torszke to poczulem ;/ 9 Odpowiedź przez agusia587 2015-11-30 19:14:37 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Zablokuj, w ten sposób dasz Jej do zrozumienia iż nie chcesz mieć z Nią nic wspólnego. A Ona i bez zemsty przekona się co straciła uwierz mi . By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 10 Odpowiedź przez Neput 2015-11-30 19:27:42 Neput Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-30 Posty: 5 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaDzieki wam, milo mi sie czyta to co piszecie Mam nadzieje ze w przyszlosci moja kolejna partnerka doceni to co potrafie jej dać. Ta co teraz byla miala chyba za dobrze w zyciu, a i tak ciagle narzekala. 11 Odpowiedź przez agusia587 2015-11-30 19:29:58 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala No niestety tak to bywa . Nie każdy potrafi docenić to co ma . Człowiek uczy się na błędach. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 12 Odpowiedź przez franz37 2015-11-30 19:36:18 franz37 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-21 Posty: 64 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaPamiętaj że pieniądze w życiu są ważne ale nie najważniejsze, bądź takim chłopakiem jakim jesteś a na nią nie zwracaj uwagi. 13 Odpowiedź przez karoola 2015-11-30 20:26:39 karoola Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-19 Posty: 47 Wiek: 27 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaJa również myślę, że nie powinieneś się z nią spotykać nawet jeżeli Cię kusi żeby jej pokazać tylko z tego później może wynikać po pierwsze to że znów będziesz rozpamiętywał, a jak zobaczy Cię w takim super aucie a widać że tylko jej na kasie zależało to jeszcze nagle będzie chciała wracać ... Ja pomimo tego że jeszcze trochę mnie trzyma (też już jestem prawie pół roku po rozstaniu ) nie zgodziłabym się w tym momencie na żadne spotkanie, po tym jak ja zostałam potraktowana i też myśl przede wszystkim o tym, nie była nawet się z Tobą spotkać nawet jeżeli już tak bardzo chciała zerwać tylko przez fb nie mam pytań a teraz nagle spotkanie... 14 Odpowiedź przez josz 2015-11-30 20:53:04 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala agusia587 napisał/a:Pamiętaj, obojętność zawsze boli bardziej niż jakikolwiek kontakt .To prawda, zemsta nie jest dobrym rozwiązaniem, choć podobno bywa zdaniem, wygłupiłbyś się odgrywając przed nią przedstawienie pt "jestem ustawiony", mogłaby się także odradzam spotkanie. Piszesz, że jeszcze nie do końca wyleczyłeś się z tej dziewczyny. Sam widzisz, jak zburzyła Twój spokój tą krótką wiadomością, myślę, że po spotkaniu z nią, bez względu na rozwój sytuacji, czułbyś się jeszcze gorzej, cofnąłbyś się na swojej drodze do całkowitego wyleczenia się z tego Twoim miejscu odpowiedziałabym krótko i bez emocji, że nie jestem zainteresowana. Potraktuj ją jednym zdaniem, tak, jak ona Ciebie pół roku temu, nie daj sobą pogrywać. 15 Odpowiedź przez lifrinat 2015-11-30 21:06:25 lifrinat Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-19 Posty: 710 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Neput napisał/a:1) Co mam wogole myslec o takiej osobie?2) Czy mam sie z nia spotkac czy olać tak jak ona zlała mnie?Musisz dojrzeć, poznać swoją wartość, inaczej nie zadałbyś na forum pytania w stylu co mam myśleć o byłej i czy się z nią spotkać. Myślę, że tak naprawdę ciągle czujesz zawód miłosny, a wszystko co do tej pory osiągnąłeś, było wynikiem udowodnienia jej, że jesteś dobrą partią. A tu chodzi o osiąganie wyników/wzrastanie i rozwój dla siebie. Nie dla kogoś. No i nie przez zemstę. A ja myślę, że może ona przemyślała, może coś sobie poukładała w głowie. Może jest już bardziej dojrzałą osobą. A ty - jeśli nadal ją kochasz, to pewnie się spotkasz, choć pamiętałabym o tym jak mnie potraktowała. Okropne. 16 Odpowiedź przez Neput 2015-11-30 22:43:56 Neput Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-30 Posty: 5 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaDobra to najbezpieczniejsza droga bedzie taka jaka mialem przez ostatnie pol roku. Nie wyobrazam sobie powrotu do takiej dziewczyny. Zalezy mi na tym zeby sie od niej wyleczyc i zapomniec calkowicie. Fakt moja wartos siebie podupadla strasznie. Chcial bym zeby wiedziala co stracila i ze nie jestem byle kto. W takim razie jakakolwiek zemsta odpada. Olać 17 Odpowiedź przez oliwia9195 2015-11-30 23:17:37 oliwia9195 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-19 Posty: 1,100 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Olać- tylko i wyłącznie olać. Zemstą nie zawracaj sobie głowy, bo pusta dziewucha gotowa jeszcze pomysleć, że strasznie boli cię strata takiego cuda- napompowałbys tylko jej i tak niczego by nie zakumała i wytłumaczyła sobie rzecz po swojemu, według jej standardów. Niech jej rodzice pompują ego swojej córeczki- tacy bogacze, że matko święta, to kto im tam podskoczy?Pozdrawiam Cię- jesteś fantastycznym młodym mężczyzną. 18 Odpowiedź przez sorella 2015-11-30 23:58:57 sorella Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-13 Posty: 115 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaJak to mówią. Zemsta jest dla ludzi słabych. Inteligentni ignorują. Poza tym , ewentualne spotkanie mogłoby nie pójść po Twojej myśli skoro jeszcze są w tobie negatywne emocje. Sama satysfakcja ze się odezwała powinna być wystarczająca. 19 Odpowiedź przez bartass72 2015-12-07 14:11:46 bartass72 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-14 Posty: 729 Wiek: Starszy od węgla Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Cały czas Cię to boli,jak Cię olała,traktowała,że miała więcej się zemścić,chcesz,żeby cierpiała,ale jednocześnie chcesz,żeby błagała Ciebie o się,że tak "być górą" w tym związku,zamiast być ew. równorzędnym "przepychanki" do niczego dobrego nie chcesz stworzyć dobry związek,to musicie sobie ufać i się wspierać,a nie "walczyć o władzę".Odradzam spotkanie,tylko pogorszy sprawę,a Ty zmiękniesz jeszcze bardziej,Ona ma nad Tobą przewagę prostu odmów grzecznie,krótko i beznamiętnie również na fb,niczego nie uzasadniając i ignorując próby słodkiej zemsty? Rób to co dotychczas,rozwijaj się zawodowo,trzep kasę,rozwijaj pasje i hobby,laski same przylecą...wtedy zobaczysz Jej minę,która będzie Ty będziesz miał to już w d...,bo będziesz innym człowiekiem. "Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć" - Ernest Hemingway 20 Odpowiedź przez dziewan 2015-12-07 14:28:37 dziewan Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-26 Posty: 605 Wiek: 31 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala bartass72 napisał/a:Cały czas Cię to boli,jak Cię olała,traktowała,że miała więcej się zemścić,chcesz,żeby cierpiała,ale jednocześnie chcesz,żeby błagała Ciebie o się,że tak "być górą" w tym związku,zamiast być ew. równorzędnym "przepychanki" do niczego dobrego nie chcesz stworzyć dobry związek,to musicie sobie ufać i się wspierać,a nie "walczyć o władzę".Odradzam spotkanie,tylko pogorszy sprawę,a Ty zmiękniesz jeszcze bardziej,Ona ma nad Tobą przewagę prostu odmów grzecznie,krótko i beznamiętnie również na fb,niczego nie uzasadniając i ignorując próby słodkiej zemsty? Rób to co dotychczas,rozwijaj się zawodowo,trzep kasę,rozwijaj pasje i hobby,laski same przylecą...wtedy zobaczysz Jej minę,która będzie Ty będziesz miał to już w d...,bo będziesz innym pięknie cacy, tylko że prawdziwa miłość nigdy nie przerodzi się w rzeczy uderzają w samą istotę naszego czlowieczenstwa, systemu wartości, w nasze marzenia. Zostawiają blizny do końca życia. A jeśli jeszcze na dodatek kochał to i za 50 lat nie będzie miał w d......Zemsta jest dla ludzi cierpliwich, inteligentnych i potrafiących kontrolować własne uczucia. Kocha się pomimo czegoś a nie za coś 21 Odpowiedź przez bartass72 2015-12-07 15:15:20 bartass72 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-14 Posty: 729 Wiek: Starszy od węgla Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Oczywiście,prawdziwa miłość,nawet "deptana i poniżana" latami,zawsze pozostanie czy autor chce przeżyć swoje życie będąc poniżanym w imię prawdziwej miłości? Poza tym,oprócz tej "prawdziwej",istnieje jeszcze tzw."szczęśliwa" miłość,ta tej radziłbym autorowi poszukać. "Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć" - Ernest Hemingway 22 Odpowiedź przez alexich 2015-12-07 17:04:02 alexich Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-05 Posty: 279 Wiek: 25 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaNapisz jej tylko dwa słowa: "nie chcę". Absolutnie nic więcej niech Cię z nią nie łączy.. 23 Odpowiedź przez ShiningStar 2015-12-07 20:40:25 ShiningStar Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-08 Posty: 50 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaJakim cudem odłożyłes 70 tysięcy w pół roku zarabiając tylko 3 tys miesięcznie? Przypominam, że wcześniej nie miałeś jak bo za swoje 3 tys utrzymywałeś całą rodzinę a jak już udało Ci się odłozyć to kupiłeś samochód za 15 tysięcy.... 24 Odpowiedź przez Elle88 2015-12-07 20:43:27 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-07 20:45:56) Elle88 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-01 Posty: 13,254 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwala Może na zupkach chińskich jechał ?Napisał, że jest skromny. Chociaż racja.. 6 x 3 000 - (1,50zł (zupka chińska) x 180 dni) to i tak od 70 000 daleko.. juz wiem, Lotto! 25 Odpowiedź przez Toja24 2015-12-07 21:18:23 Toja24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-29 Posty: 662 Odp: Poł roku po rozstaniu ona sie odezwalaHej Neput, szkoda mi Ciebie ze spotkała Cie taka historia, No ale tak bywa, niestety często zauwazylam ze dobrzy ludzie dostają po D..... A tacy bez zasad bawią sie w najlepsze często kosztem innych, krzywdzą i nie zastanawiają sie nad konsekwencjami. Tak jak poprzednicy uważam ze szkoda Twojego czasu i względnego spokoju do ktorego doszedłeś po rozstaniu. W ogóle to zmroziło mnie, ze skrytykowała Cie na kupno samochodu za 15 tys.. Przeciez sam na niego zarobiłeś i to należy podziwiać. Przepraszam ale jakim trzeba byc człowiekiem by powiedzieć cos takiego, tym bardziej osobie ktora do wszystkiego sama musiała dojść w zyciu? Kompletnie brak mi slow... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Beata Tadla ma za sobą kilka głośnych medialnie związków. Po szeroko komentowanym rozstaniu z Jarosławem Kretem związała się z przedsiębiorcą imieniem Rafał. Zakochana dziennikarka kilkukrotnie wyznawała mu miłość publicznie, wstawiając wspólne, romantyczne zdjęcia na Instagramie. Wszystko wskazywało na to, że dziennikarka znalazła "tego jedynego", z którym będzie już na zawsze. Przypominamy: Tadla potwierdza nowy związek. Kim jest nowy chłopak gwiazdy? Polecamy: Głosuj na swych ulubieńców w plebiscycie "Gwiazdy Plejady 2020"! W czerwcu jednak okazało się, że los napisał jej inny scenariusz. Z instagramowego profilu przedsiębiorcy dowiedzieliśmy się, że on i Beata Tadla nie są już razem i to od kilku miesięcy. Pół roku po ich rozstaniu nastąpił jednak zwrot akcji w uczuciowym życiu dziennikarki. Beata Tadla ogłosiła zaręczyny Beata Tadla jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. To za sprawą Facebooka i Instagrama jest w stałym kontakcie ze swoimi znajomymi z show-biznesu, ale również fanami. Nic dziwnego, że wykorzystuje te platformy do tego, aby pokazywać, co dzieje się obecnie w jej życiu. Takiej wiadomości sympatycy dziennikarki jednak z pewnością się nie spodziewali. Beata Tadla zmieniła na Facebooku status związku na "zaręczony". Gwiazda nie chce komentować swojego nowego związku, ale jak udało nam się dowiedzieć, nowym wybrankiem dziennikarki jest mężczyzna o imieniu Michał. Beata Tadla na Facebooku Jedno jest pewne. Beata Tadla nie jest do wzięcia. Dziennikarka jest znów zakochana. W komentarzach pod zmianą statusu posypały się gratulacje. Foto: Jarosław Antoniak / MW Media Beata Tadla krytykuje dziennikarzy TVP Beata Tadla nie wchodziła w interakcję z komentującymi, ale lajkowała ich wpisy. Nie pozostaje nam nic innego, jak dołączyć się do gratulacji. Teraz czekamy na ślub! Zobacz też: Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
O ile nie wybraliśmy życia w całkowitej samotności, w życiu zdecydowanej większości z nas przychodzi czasami moment w którym musimy, chcemy lub powinniśmy zakończyć jakąś relację. Może to być związek, przyjaźń, relacja zawodowa, relacja z kimś z rodziny. Rozstania są trudne i bolesne dla wielu ludzi, a mogą być jeszcze trudniejsze dla osób cierpiących z powodu borderline lub dysregulacji emocji. Jak się za to zabrać i po czym rozpoznać, że rozstanie jest dobrym pomysłem? Jak się przygotować na sam proces wychodzenia z relacji? Ten artykuł może być przydatny zarówno dla osób które nie potrafią kończyć związków, jak i tych które robią to nadmiernie i szybko. Z pomocą przychodzi oczywiście DBT, które dostarcza nam wskazówek również i w takich sytuacjach. KROK PIERWSZY – CZY JESTEŚ W STANIE MĄDREGO UMYSŁU? Decyzji o zakończeniu relacji NIGDY nie podejmuj pod wpływem impulsu lub silnych emocji! Nasze emocje mogą nam podpowiadać interpretacje zachowań drugiej osoby które nie są prawdziwe lub znacząco ograniczać, a nawet uniemożliwiać widzenie całości sytuacji i szerszej perspektywy. Pamiętaj, że nawet w najlepszych związkach zdarzają się momenty kryzysu lub zmęczenia, w których mogą pojawić się myśli o rozstaniu. Jeżeli czujesz że jesteś w silnych emocjach podejmując decyzję o zerwaniu relacji, ZATRZYMAJ SIĘ. Bycie w stanie emocjonalnego umysłu może zachęcać nas do radykalnych rozwiązań, dlatego pozostaw ostateczne rozwiązania do momentu znalezienia się w MĄDRYM UMYŚLE. Czym on jest, jak do niego dotrzeć i jak z niego korzystać, pisaliśmy tu: KROK DRUGI – CZY MOJA RELACJA JEST DESTRUKCYJNA, CZY KOLIDUJĄCA Z JAKOŚCIĄ ŻYCIA? To rozróżnienie może nam pomóc w zorientowaniu się, czy zakończenie znajomości na obecnym etapie jest dobrym wyjściem. Pamiętaj jednak, że aby wykonać ten krok, nie możesz być w silnych emocjach 😉 jeżeli nadal jesteś, wróć do punktu pierwszego. Emocje mogą uniemożliwić Ci skorzystanie z tego rozróżnienia i podpowiadać argumenty na niekorzyść drugiej strony. Relacja destrukcyjna niszczy nasze poczucie własnej wartości i poczucie sprawczości, zagraża naszemu bezpieczeństwu fizycznemu lub psychicznemu, uniemożliwia osiąganie ważnych dla nas celów, występuje w niej przemoc fizyczna lub emocjonalna, izoluje nas od spraw, ludzi i aktywności które dają nam poczucie szczęścia. Relacja kolidująca z jakością życia to taka relacja, w której występują znaczące różnice i nieporozumienia pomiędzy dwoma osobami, ale można je rozwiązać za pomocą ćwiczenia asertywnej komunikacji lub procedury rozwiązywania problemów. Np.: moja przyjaciółka nie lubi tej samej kuchni, co ja. Za każdym razem gdy się widujemy na mieście, dochodzi do kłótni, w rezultacie nasze spotkania kończą się w nieprzyjemnej atmosferze. Mój partner notorycznie zapomina wziąć ładowarki wychodząc z domu, nierzadko nie ma z nim kontaktu przez większość dnia, co wywołuje we mnie lęk i silne emocje. Moja siostra zapomina na bieżąco odpisywać na wiadomości. Mój partner lubi spędzać wolny czas aktywnie, ja lubię poleżeć w łóżku z dobrą książką i herbatą. Jeżeli Twoja relacja jest dla Ciebie ważna, NIE JEST DESTRUKCYJNA i istnieje nadzieja że może się poprawić, ćwicz swoje umiejętności interpersonalne i spróbuj się dogadać. Możesz skorzystać np. ze schematu DEARMAN, który bardzo polecamy! To naprawdę podstawa skutecznej komunikacji w duchu DBT! Instrukcję korzystania z DEARMANA znajdziesz tutaj: UWAGA. JEŚLI JESTEŚ OFIARĄ PRZEMOCY I DOBROSTAN TWÓJ LUB TWOICH BLISKICH JEST ZAGROŻONY, W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI ZADBAJ O SWOJE BEZPIECZEŃSTWO, ZGŁOŚ SIĘ DO ODPOWIEDNICH SŁUŻB I NIE ANALIZUJ PLUSÓW I MINUSÓW (KROK TRZECI). KROK TRZECI – PLUSY I MINUSY ROZSTANIA ORAZ PLUSY I MINUSY POZOSTANIA W ZWIĄZKU Rozpisz na kartce korzyści i negatywne konsekwencje rozstania oraz pozostania w relacji. To nie jest to samo! Czasami do podjęcia ostatecznej decyzji mogą nas zniechęcać wyobrażenia związane z samym procesem rozstania, pomimo że wyjście ze związku ma sporo korzyści. Przykładowo, argumenty mogą wyglądać w taki sposób: Plusy zakończenia relacji: możliwość zapisania się na kurs, o którym zawsze marzyłem, ale partnerka się nie zgadzała Minusy zakończenia relacji: będę musiał się wyprowadzić, będzie to męczące, będę musiał wziąć na to urlop w pracy Plusy pozostania w relacji: możliwość obejrzenia z kimś fajnego filmu po powrocie z pracy Minusy pozostania w relacji: brak możliwości swobodnego kontaktu z przyjaciółmi Zazwyczaj warto pracować nad relacją, której korzyści przewyższają korzyści zakończenia. KROK CZWARTY – jeśli Twoja relacja jest destrukcyjna lub próby rozwiązania istniejących problemów nie przynoszą skutku, przygotuj się na rozstanie Ten krok jest jednym z najważniejszych etapów wychodzenia ze związku. Brak przygotowania się na ewentualne problemy związane z procesem rozstania może powodować szybki powrót do relacji lub nieumiejętność poradzenia sobie z silnymi emocjami i trudnościami które towarzyszą tak bolesnej sytuacji. Ten krok nazywamy „radzeniem sobie zawczasu” i nie tylko pomaga nam w przygotowaniu skutecznego planu, ale też ZNACZĄCO ZMNIEJSZA NASZ LĘK PRZED ROZSTANIEM. Spisz wszystkie tragiczne i nieprzyjemne scenariusze które przychodzą Ci do głowy w związku z zakończeniem relacji. Może to być naprawdę wszystko. Nie oceniaj swoich myśli, pamiętaj że są to istotne dla Ciebie sprawy, które rzeczywiście powstrzymują Cię przed odejściem. Przykładowo: – zacznie o mnie opowiadać straszne rzeczy naszym znajomym – będzie mnie nachodzić w pracy – będzie mi bardzo ciężko i nie dam rady wstawać z łóżka – mój partner zrobi sobie jakąś krzywdę – będę mieć mniej pieniędzy i nie poradzę sobie finansowo – już nigdy nikt mnie nie zechce (takie przekonania warto omówić z terapeutą lub sprawdzić ich adekwatność z pomocą kogoś z bardziej obiektywnym spojrzeniem) – zabierze mi mojego psa – nie będę miała z kim chodzić do kina – moja rodzina zacznie oceniać ten wybór I TAK DALEJ. Nierzadko takich przewidywań jest tak wiele, że mogą zająć nawet całą kartkę. To zupełnie normalne. Ważne, abyś nie zatrzymywała/zatrzymywał się na tym etapie. Jeśli zrobisz taką listę, ale nie wymyślisz rozwiązań do tych punktów, TWÓJ LĘK ZWIĘKSZY SIĘ. Zadawaj sobie pytania: „Co mogę zrobić, jeśli tak się stanie?” „Jak sobie poradzę, jeśli taka sytuacja się wydarzy?” Przykładowe pomysły radzenia sobie zawczasu: Zacznie o mnie opowiadać straszne rzeczy naszym znajomym. Co mogę zrobić? Uprzedzę znajomych że zakończyłam relację i że obawiam się takich opowiadań ze strony partnera/przyjaciela. Będę dbać o moje relacje ze znajomymi tak, by mieć możliwość wyjaśniania ewentualnych mnie nachodzić w pracy. Co mogę zrobić? Wezwę policję. Poproszę portiera o niewpuszczanie takiej osoby na teren mojej pracy. Poproszę kogoś zaufanego, by wychodził ze mną po skończeniu mi bardzo ciężko i nie dam rady wstawać z łóżka. Co mogę zrobić? Zawczasu umówię się do psychoterapeuty. Umówię się do lekarza. Zaplanuję ważne dla siebie aktywności, które będą mnie zmuszać do wstania. I tak dalej. Jeżeli masz trudność z wymyśleniem rozwiązań, zrób to z pomocą innej osoby. Im więcej rozwiązań do pojedynczej „katastrofy”, tym łatwiej będzie Ci pokonać lęk i zyskać szerszą perspektywę. KROK PIĄTY – ZADECYDUJ JAK CHCESZ TO ZROBIĆ Osobiście czy telefonicznie? Pisemnie czy wprost? Jeśli się wahasz, w tym kroku również możesz skorzystać z listy plusów i minusów. Jakie będą plusy zerwania pisemnego? Jakie będą plusy zrobienia tego osobiście? A jakie minusy? Niezależnie od formy którą wybrałaś/wybrałeś, stwórz taką wiadomość odpowiednio wcześniej (nie twórz jej, gdy jesteś w silnych emocjach!), pokaż komuś to co napisałaś/eś lub przećwicz z kimś scenkę. To pomoże Ci nie tylko przygotować się na ten moment, ale też uzyskać informację od innych – jak to wygląda? Czy to jest ok? Jakie sprawiam wrażenie? SKUP SIĘ NA FAKTACH, NIE OCENIAJ, NIE WCHODŹ W PRZEPYCHANKĘ SŁOWNĄ! Jeśli zdecydowałaś/eś się na zakończenie relacji, pamiętaj że to jak to zrobisz, może mieć wpływ na Twoje późniejsze samopoczucie. Awantura, wzajemne obwinianie się, ocenianie, wymuszanie konkretnych reakcji może spowodować, że przeżycie rozstania będzie boleśniejsze lub dostarczy nam dodatkowych kłopotów. Niech przyświeca Ci myśl: „Czy za pół roku będę się dobrze czuć z tym zachowaniem? Czy za pół roku będę zadowolona/y z tego jak przebiegła ta rozmowa?” „Czy na pewno wyrażam to, o co mi tak naprawdę chodzi”? Opisz fakty i swoje emocje, wyjaśnij dlaczego podejmujesz taką decyzję. Pamiętaj, że dla osoby po drugiej stronie prawdopodobnie również będzie to trudne przeżycie. NIE MÓW: nienawidzę Cię, nigdy mnie nie kochałeś, mam dosyć, wynoś się z mojego życia POWIEDZ: prosiłam Cię o zmianę tych zachowań, niestety to się nie wydarzyło. To powoduje mój ból, jest mi z tym ciężko i czuję, że nie chcę tak dalej funkcjonować. Zależy mi na innym typie związku/przyjaźni, potrzebuję innej relacji. KROK SZÓSTY – JEŚLI NIE MOŻESZ ZAPOMNIEĆ O ZERWANYM ZWIĄZKU, ZASTOSUJ DZIAŁANIE PRZECIWNE DO MIŁOŚCI Cierpisz. Nie możesz sobie poradzić. Wciąż myślisz o byłej partnerce lub byłym przyjacielu. Zaczynasz mieć wątpliwości, masz poczucie że nie potrafisz się odkochać. Co zrobić w takiej sytuacji? Z pomocą przychodzą umiejętności DBT, a konkretnie regulacja emocji. W DBT „miłość” rozumiemy jako emocję którą możemy samodzielnie regulować. Możemy zarówno zwiększać jej nasilenie naszymi zachowaniem i wyborami, jak i ją zmniejszać. Pamiętaj więc, że gdy przechodzisz przez rozstanie, możesz sobie pomóc działając przeciwnie do tego, co podpowiada Ci uczucie. Taka metoda może Ci pomóc w przetrwaniu pierwszych tygodniu po rozstaniu, a czasami jest wręcz niezbędna! Poniższą metodę możesz zastosować zarówno w przypadku relacji romantycznej, jak i przyjaźni lub innej znajomości. Miłość podpowiada nam by być blisko, interesować się życiem drugiej osoby, pozostawać w kontakcie, nawiązywać kontakt fizyczny. To naturalne konsekwencje odczuwania miłości do drugiego człowieka. Jeżeli chcemy się odkochać lub łatwiej znieść rozstanie, nie możemy podążać za tym impulsami. Jeżeli będziesz stale czytać posty byłego na facebooku, oglądać jego zdjęcia, rozmawiać o nim ze znajomymi, uprawiać z nim seks lub wymieniać się wiadomościami, jest mało prawdopodobne, by udało Ci się zakończyć relację bez szwanku na swoich emocjach. Mało tego, postępując ten sposób, możesz ponownie wzbudzić w sobie poczucie miłości i tęsknoty do drugiej osoby, nawet jeśli byłaś/eś pewna/pewny zakończenia związku! – NIE KONTAKTUJ SIĘ, JEŚLI NIE JEST TO ABSOLUTNIE POTRZEBNE – NIE CZYTAJ JEGO/JEJ POSTÓW, NIE OGLĄDAJ ZDJĘĆ, NIE ŚLEDŹ JEGO/JEJ POCZYNAŃ – NIE PROŚ ZNAJOMYCH, BY RAPORTOWALI CI CO SIĘ U NICH DZIEJE – NIE ROZMAWIAJ O NIM/NIEJ, JEŚLI NIE MA TAKIEJ ABSOLUTNEJ POTRZEBY. JEŚLI POTRZEBUJESZ WSPARCIA INNYCH, ROZMAWIAJ O SWOICH EMOCJACH I POTRZEBACH, NIE O BYŁYM PARTNERZE – NIE PIELĘGNUJ W SOBIE UCZUCIA, NIE CHODŹ W WASZE ULUBIONE MIEJSCA, NIE WSPOMINAJ WSPANIAŁYCH MOMENTÓW, NIE CZYTAJ STARYCH WIADOMOŚCI Z POCZĄTKU ZWIĄZKU, ITD. – NIE NAWIĄZUJ BLISKOŚCI FIZYCZNEJ – NIE IDEALIZUJ – z jakiegoś powodu jednak zdecydowałaś/eś się na rozstanie! Zastosowanie tej metody nie oznacza że już nigdy nie możesz zrobić tych rzeczy lub już nigdy nie możesz być w kontakcie z tą osobą. Wiele rozstań kończy się przyjaźnią lub koleżeństwem – to jak najbardziej w porządku! Żeby jednak mogło do tego dojść gdy minie odpowiednio dużo czasu, warto przez pierwszy okres działać w ten sposób. I na koniec, jak zawsze, miej do siebie dużo współczucia podczas całego takiego procesu. Zakończenie znajomości rzadko jest wydarzeniem łatwym i prostym. Nie oceniaj swojego bólu. Martyna
pół roku po rozstaniu